Początek konspiracji w Wielkopolsce sięga października 1939 roku. Organizowanie się tajnych struktur było utrudnione ze względu na fakt, iż od samego początku okupacji Niemcy rozpoczęli na masową skalę politykę eksterminacyjną. Ofiarami padały przede wszystkim osoby uznane za element przywódczy, a więc inteligencja, ziemiaństwo, duchowieństwo, działacze polityczni i społeczni. W ramach prowadzonych do maja 1940 roku akcja tzw. politycznego oczyszczenia gruntu oraz Intelligenzaktion zabito lub uwięziono w całym Kraju Warty ok. 15 tys. Polaków. Z tego obszaru, na teren Generalnego Gubernatorstwa (GG) wywieziono ponad 380 tys. obywateli Polski, w tym 100 tys. pochodzenia żydowskiego. Natomiast liczba niemieckich funkcjonariuszy (policjantów, żandarmów, urzędników itp.) w Kraju Warty w 1940 roku sięgała 200 tys. Panował wszechobecny terror, pozostali w Wielkopolsce Polacy byli przekwaterowywani do mieszkań, gdzie na jedną izbę przypadało nierzadko 5-6 osób. Panował powszechny obowiązek pracy dla wszystkich Polaków od 14 roku życia (a od 1941 r. od dwunastego roku życia) do 70 roku życia (dla mężczyzn). Zakazano korzystania z radioodbiorników, telefonów, samochodów, niektórych pociągów, a także opuszczania miejscowości bez pisemnego zezwolenia. Zlikwidowano wszystkie polskie organizacje, nawet charytatywne (w przeciwieństwie do GG, gdzie działała np. Rada Główna Opiekuńcza).
W takich warunkach tworzyła się konspiracja na polskich ziemiach anektowanych do Niemiec. Powstawały lokalne grupy, a pierwszą organizacją konspiracyjną w Wielkopolsce była "Ojczyzna", której przewodził Witold Grott. Równocześnie spośród byłych żołnierzy WP powstało "Wojsko Ochotnicze", które zjednoczyło się z innymi organizacjami w "Wojsko Ochotnicze Ziem Zachodnich". W tym czasie przybyli z Polski centralnej przedstawiciele Służby Zwycięstwu Polski a z Krakowa emisariusze Organizacji Orła Białego. Oficerowie rozpoczęli rozmowy z innymi organizacjami. Wkrótce po powstaniu Związku Walki Zbrojnej rozpoczął się transfer wojskowych do tej właśnie struktury. W kwietniu 1940 roku powstały komórki sztabowe ZWZ. W skład komendy Okręgu wszedł np. Franciszek Witaszek, który trafił tam ze wspomnianej "Ojczyzny".
Witaszek został przywódca poznańskiego Związku Odwetu, powołanego do prowadzenia czynnej walki z Niemcami. Zgodnie z wytycznymi komendanta ZWZ płk. Stefana Roweckiego działania "Odwetu" miały skupić się wokół sabotażu kolejowego, uzbrojenia, a także opracowywać na potrzeby sabotażu trucizny, szczepy bakterii i środki chemiczne. Franciszek Witaszek w tej ostatniej dziedzinie był ekspertem. Dowódca "Odwetu" przed wojną uzyskał dyplom lekarza na Uniwersytecie w Poznaniu, tam też doktoryzował się w 1932 roku. Kilka lat później założył firmę "Serovac" wytwarzającej surowicę i szczepionki, a następnie firmy Catgut produkującej nici chirurgiczne. Tam Franciszek Witaszek opracował środek do konserwacji żywności "Clarovac".
W czasie okupacji Witaszek zorganizował grupę współpracowników, lekarzy, aptekarzy i inżynierów czy kelnerów, którzy mieli dostęp do szpitali, czy lokali gastronomicznych. Produkowano środki zaliczane do broni biologicznej. Namnażano bakterie groźnych chorób zakaźnych, produkowano środki chemiczne. Witaszek stworzył m.in. środek, który po jednokrotnym podaniu powodował powolne i nieodwracalne niszczenie np. nerek i śledziony, a w konsekwencji po kilku tygodniach choroby - śmierci. Niemieckim żołnierzom będących w drodze na front, bądź przebywających na urlopach aplikowano bakterie tyfusu. W jego arsenale znalazły się środki powodujące ropienie ran czy uszkodzenie mięśnia sercowego. Ten ostatni został zaaplikowany Niemcom podczas jednej z akcji w lokalu Cafe Sim. W wyniku tej akcji, przeprowadzonej wiosną 1942 roku zginęli oficerowie Abwehry. Okupanci przeprowadzili skrupulatne śledztwo. Działalność Franciszka Witaszka wzbudziła podejrzenia organów bezpieczeństwa Rzeszy. Warto nadmienić, iż współcześnie rodzina Franciszka Witaszki, w tym córka Mariola Witaszek-Malinowska zaprzecza, aby Franciszek stosował trucizny i inne śmiercionośne środki do walki z Niemcami.
5 kwietnia 1942 r. w Poznaniu Gestapo rozpoczęło aresztowania wśród członków konspiracyjnego Związku Odwetu, natomiast 25 kwietnia wśród zatrzymanych był również Franciszek Witaszek. Lekarz został skazany na karę śmierci przez doraźny sąd. Niemcy zaoferowali mu jednak wolność w zamian za współpracę. Franciszek Witaszek kategorycznie odmówił. Został stracony 8 stycznia 1943 roku w zbiorowej egzekucji poprzez powieszenie. Po śmierci straconym odcięto głowy. Odciętą głowę doktora umieszczono w słoju z formaliną i pozostawiono w Zakładzie Medycyny Sądowej. Po wojnie, podobnie jak głowy innych członków zespołu dr Witaszki zostały uroczyście pochowane na poznańskiej Cytadeli.
na fot. Głaz pamiątkowy przed szkołą przy ul. Łukaszewicza w Poznaniu
fot. Jerzy - Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4898259



