Jednym z ważnym zadań było także szkolenie personelu sanitarnego w ramach Wojskowej Służby Kobiet przeznaczonego dla organizowanych placówek i dla zaplanowanych oddziałów partyzanckich. Główną bazą szkoleniową były szpitale zakaźne i ośrodki zdrowia. Pod koniec okupacji stan liczbowy wynosił w obwodzie tarnowskim 100 sanitariuszek, w brzeskim - 29, w dąbrowskim - 36. Wiele osób zatrudniano w szpitalach ponad potrzebę, aby je uchronić przed przymusowym wyjazdem na roboty do Niemiec. Podobną rolę spełniała akcja zwolnień na zasadzie niezdolności do pracy z powodu ciężkich i przewlekłych chorób udokumentowana fikcyjnymi badaniami, prowadzona na dużą skalę, szczególnie pod koniec okupacji, kiedy urządzano masowe łapanki a schwytanych osadzano w 9 obozach pracy przymusowej organizowanych wokół Tarnowa.
Oddzielny rozdział w działalności konspiracyjnej Inspektoratu AK w Tarnowie stanowi organizacja i przygotowanie do akcji "Burza" 16 pp. Otwartą walkę z okupantem rozpoczął najpierw I Batalion na terenie obwodu tarnowskiego dowodzony przez kpt. Eugeniusza Borowskiego "Leliwa", a następnie II Batalion organizowany na terenie obwodu brzeskiego. Batalion III na terenie obwodu dąbrowskiego pozostał w stanie alarmowym. Działania bojowe I Batalionu "Barbara" były prowadzone prawie 3 miesiące (od 1 VIII do 22 X 1944).
Maksymalny stan oddziału w połowie września wynosił 660 żołnierzy, kilkadziesiąt koni i kilka samochodów. Obsadę sanitarną stanowili dwaj lekarze: dr Marian Kraśniński "Marian" i dr Mieczysław Brzeziński "Burza" oraz 22 sanitariuszki, które w razie potrzeby pełniły funkcje łączniczek, maszynistek i siły pomocniczej w dziale gospodarczym, a także w chwilach bezpośredniego zagrożenia udzielając pomocy pod gradem kul same chwytały za
Wyposażenie w sprzęt lekarski było bardzo dobre, uzupełniane w razie potrzeby z bazy sanitarnej w Tarnowie lub z aptek w Tuchowie, Ryglicach, Ciężkowicach, Zakliczynie. Posiadanym zapasem dzielono się również z działającymi w sąsiedztwie radzieckimi oddziałami partyzanckimi. W jednym ze spotkań dra "Mariana" i por. Wilka z kpt. Potiomkinem i por. Morozowem, gdy ten ostatni zwrócił się z prośbą o pomoc w lekach i busolę - kpt. "Leliwa" natychmiast polecił im przekazać 1 wóz taborowy z parą koni, potrzebne leki, zapas żywności i upragnioną busolę.
Lekko ranni byli leczeni w oddziale, ciężej ranni byli kierowani do szpitali w Tuchowie, Tarnowie, Brzesku, Zakliczynie i Gorlicach. Ogólny bilans strat wyniósł 70 zabitych i 30 rannych, przy stratach nieprzyjaciela 160 zabitych i ok. 240 rannych.
Źródło:
Muzeum Armii Krajowej, sygn. MAK/MP/4468/155b, Pamiętnik lekarza - rozdział III Okupacja



