Od tego roku obchodzimy nowe święto państwowe: Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. W myśl ustawy ustanawiającej to święto wyrażamy przekonanie, że "męczeńska śmierć z powodu przynależności do narodu polskiego zasługuje na pamięć w formie dnia wyróżnianego corocznie przez państwo polskie, w którym ofiarom będzie oddawany hołd". Ten właśnie hołd oddajemy dziś naszym przodkom, którzy wskutek ludobójstwa stracili swoje życie - ponad stu tysiącom Polaków, głównie mieszkańców wsi na wschodnich ziemiach II RP. W głuchej ciszy, która przenika nasze myśli i która symbolizuje tę niepojętą zbrodnię, chcemy również wyrazić potrzebę dążenia do historycznej prawdy. Wiemy bowiem, że tylko prawda może być trwałym fundamentem tego, co budujemy, rozwijamy i umacniamy - dodaje I wicewojewoda małopolska Elżbieta Achinger.
Zgodnie z dewizą wypisaną na pomniku: "Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary", dopominamy się o pamięć o ponad stu tysiącach Polaków wymordowanych w latach 1943-1944 przez ukraińskich nacjonalistów na polskich Kresach. Dopominamy się o pamięć o nich - zamordowanych tylko dlatego, że byli Polakami. Pamiętamy o tym, że celem rzezi wołyńskiej było nie tylko wyniszczenie narodu polskiego, ale także zniszczenie wszelkich śladów wielowiekowej obecności Polaków na tamtych terenach - powiedział w swoim wystąpieniu dyrektor Oddziału IPN w Krakowie dr hab. Filip Musiał.
Jednocześnie chcemy pamiętać o dzielnych Ukraińcach, którzy ryzykowali życiem, aby Polakom pomagać, ostrzegać ich, ukrywać i wspierać w tym najczarniejszym momencie. W dzisiejszej sytuacji geopolitycznej oczywiste jest, że Polska będzie Ukrainę wspierać i że będzie trwała w tym odruchu chrześcijańskiego miłosierdzia, który okazujemy od pierwszych dni rosyjskiej agresji na niepodległą Ukrainę. Ale to nie może nam przeszkadzać w dopominaniu się o szacunek dla ofiar. Musimy oczekiwać, bo jest to naszym obowiązkiem, szacunku dla ponad stu tysięcy Polaków wymordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na tamtych ziemiach i musimy domagać się prawa do ich ekshumacji i godnego pochówku. Polski nardów pamięta, a polskie państwo powraca po swoich - dodał dr Musiał.
Zebrani wysłuchali wspomnień świadków tamtych wydarzeń: Stanisława Srokowskiego oraz Danuty Chamielec. Następnie odczytany został apel pamięci, a kompania honorowa wykonała salwę honorową. Na zakończenie uroczystości delegacje, w tym naszego Muzeum złożyły kwiaty pod pomnikiem.
W ceremonii organizowanej przez wojewodę małopolskiego i oddział IPN w Krakowie wziął udział dyrektor Muzeum AK dr Jarosław Szarek. Wśród zgromadzonych obecna była m.in. Józefa Bryg, świadek ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców w Palikrowach.
Na zdjęciach: uroczystości na cmentarzu Rakowickim, fot. IPN, MUW








