Zapraszamy od 10 do 17 z wyjątkiem poniedziałków

Goście z Wielkiej Brytanii szukali śladów angielskiego lotnika

We wtorek 3 listopada 2026 r. nasze Muzeum odwiedziła rodzina sierżanta Alana Jolly, członka załogi brytyjskiego Halifaxa JP 162 zestrzelonego przez Niemców w sierpniu 1944 r. pod Wojnarową koło Nowego Sącza.

Śladów po wojennych losach sierż. Jolly poszukiwała jego wnuczka Lisa Turton, jego syn Robert Jolly wraz ze swoją żoną Shelagh Jolly. W naszym Muzeum po ekspozycji stałej oprowadziła ich kierownik Sekcji Edukacji Katarzyna Mazur wraz ze specjalistą od tematyki lotniczej Robertem Springwaldem. Goście z Wielkiej Brytanii mogli m.in. zobaczyć makietę kadłuba bombowca Halifax, makietę niemieckiej rakiety V-2 i pamiątki związane ze zrzutami zaopatrzenia dla Armii Krajowej realizowanymi przez alianckie lotnictwo.

Odwiedzili także muzealną bibliotekę, w której szukali literatury związanej z ostatnim lotem Halifaxa JP 162 i Batalionem "Barbara" 16. Pułku Piechoty AK, do którego trafili ocaleni członkowie załogi, w tym sierż. Alan Jolly. W publikacjach odnaleźli fragmenty opowiadające o pobycie brytyjskich lotników w akowskich oddziałach. Lisa Turton przekazała do zbiorów biblioteki książkę "A Special Journey" opowiadającą o misji Halifaxa JP 162, napisaną przez Rosemary Edmeads, córkę jednego z poległych lotników.

Podczas pobytu w Krakowie rodzina sierżanta Jolly zamierza odwiedzić także Muzeum Lotnictwa Polskiego, a w piątek 6 listopada wziąć udział w obchodach Dnia Pamięci poległych żołnierzy Wspólnoty Brytyjskiej na cmentarzu Rakowickim.

W nocy z 4 na 5 sierpnia 1944 r. na granicy wsi Wojnarowa i Niecew (lub Lipnica Wielka) koło Nowego Sącza rozbił się brytyjski samolot Handley Page Halifax JP 162 ze 148. Dywizjonu Specjalnego RAF (z brytyjsko-kanadyjską załogą). Maszyna leciała z zrzutem zaopatrzeniowym dla Armii Krajowej na zrzutowisko "Kanarek 2" koło Miechowa i została zestrzelona przez niemiecki nocny myśliwiec.

W płonącej maszynie śmierć ponieśli: Clifford Aspinall, John Rea, James McCall. Zostali pochowani w Wojnarowej obok kapliczki z figurą Matki Boskiej, a w 1848 r. ekshumowani i przeniesieni na kwaterę lotników brytyjskich na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Reszta załogi wyskoczyła na spadochronach. Została przejęta przez żołnierzy oddziału Batalionów Chłopskich "Zawierucha", a potem przekazani do Batalionu "Barbara" 16. Pułku Piechoty AK i uczestniczyła w działaniach partyzanckich do końca wojny. W kwietniu 1945 r. lotnicy wrócili do Wielkiej Brytanii.

Pomniki upamiętniające zestrzelony samolot znajdują się w Wojnarowej i Lipnicy Wielkiej.

Tekst i fot.: Paweł Stachnik

Zdjęcia


fotografii: 9, na stronach: 1
    Zmień ustawienia cookies