Ręczny karabin maszynowy wz. 28 Browning

Data produkcji: 1932, Państwowa Fabryka Karabinów, Warszawa

Dane techniczne: 

Stosowany nabój: 7,92×57 mm Mauser
Masa broni: 9 kg
Długość: 1110 mm
Prędkość początkowa pocisku: 853 m/s
Chłodzenie: powietrze
Zasilanie: magazynek pudełkowy o pojemności 20 naboi
nr inw: MAK/967/M

W końcu lat 20. XX w. w Wojsku Polskim używano różne typy ręcznych, bądź lekkich karabinów maszynowych obcych konstrukcji, które znajdowały się na wyposażeniu armii biorących udział w I wojnie światowej. Koniecznym było więc ujednolicenie i unowocześnienie sprzętu tego rodzaju. Przeprowadzone konkursy i testy porównawcze w latach 1923-1927 wyłoniły zwycięzcę – okazał się nim rkm Browninga. Była to broń produkowana w Belgijskiej Fabrique Nationale d’Armes de Guerre w Liege pod oznaczeniem FML 1924. Karabin ten wytwarzano na licencji udzielonej przez Browninga na rkm BAR M1918.

Broń ta weszła w większym zakresie na wyposażenie pułków piechoty w 1930 r. Opóźnienie to było wynikiem opieszałości strony belgijskiej, która spóźniła się z dostawą pierwszej partii (10 000 egz.) rkm.

Wobec zamiaru podjęcia produkcji licencyjnej zakupiono prawa do niej za niewielką dodatkową opłatą. Dokumentacja techniczna na podstawie której zamierzano ją podjąć okazała się być pełna braków, a wymiarowanie podano w calach. Nową dokumentację sporządził zespół polskich inżynierów z Państwowej Fabryki Karabinów. W okresie późniejszym wprowadzili oni szereg modernizacji, które udoskonaliły broń i spowodowały, że polski odpowiednik zachodnich kuzynów wyraźnie od nich różnił się i zarazem wyróżniał.

Wojsko Polskie w latach 1930-1939 zakupiło jedynie 10 700 sztuk. O tak niskiej skali zakupów zadecydował kryzys gospodarczy w latach 1929-1935, który uniemożliwiał zwiększenie środków na unowocześnienie armii. Działo się tak pomimo dużego potencjału produkcyjnego Państwowej Fabryki Karabinów w Warszawie, która w 1939 r. posiadała możliwość produkcji rkm wz. 28 w ilości 600 sztuk miesięcznie. W 1938 r. Stany magazynowe WP obejmowały 19 971 sztuk rkm wz. 28.

Podczas Wojny Obronnej 1939 r. broń ta ujawniła wszystkie swoje zalety – przede wszystkim celność i niezawodność działania związaną z zastosowaniem dobrych jakościowo materiałów oraz doskonałym wykonaniem. Broń bardzo rzadko zacinała się, a jeśli do tego dochodziło to z winy niestarannej konserwacji. Zalety broni docenili zarówno agresorzy (III Rzesza i ZSRR), którzy wykorzystali zdobyczne egzemplarze, jak również żołnierze Armii Krajowej i innych niepodległościowych struktur konspiracyjnych, którzy ukryte po klęsce wrześniowej rkm pozyskiwali w rozmaity sposób i użytkowali w oddziałach partyzanckich oraz podczas Akcji “Burza”.

Rkm wz. 28 Browning był głównie bronią na poziomie drużyny piechoty lub plutonu kawalerii – stanowił ich organiczne wyposażenie. Obsługa – sekcja – składała się z 4 ludzi. Łącznie w pułku piechoty było około 90 rkm wz. 28 (dywizja posiadała około 280 sztuk). Niższe stany rkm wz. 28 miały brygady kawalerii (około 90 do ponad 100 sztuk w zależności od etatu jednostki).

Rkm wz. 28 Browning działał na zasadzie wykorzystanie części gazów prochowych, które poprzez otwór w lufie oddziaływały na tłok gazowy znajdujący się w rurze gazowej pod lufą. Tłok gazowy powodował z kolei uruchomienie mechanizmu zamka, którego zadaniem było zaryglowanie komory nabojowej w momencie wystrzału, wyrzucenie łuski na zewnątrz oraz podanie następnego naboju do komory nabojowej z magazynka, który znajdował się u dołu broni.

Na zdjęciach: żołnierze Samodzielnego Batalionu Partyzanckiego “Suszarnia” Inspektoratu Miechowskiego AK w swym obozowisku w Lasach Sancygniowskich , wrzesień – listopad 1944 r. Wśród różnych typów uzbrojenia zwraca uwagę rkm wz. 28 Browning.