Dowodzony przez mjr Rudolfa Majewskiego "Leśniaka" 25. Pułk Piechoty AK wpadł w zasadzkę niemiecką przy przechodzeniu szosy Kielce-Końskie i został częściowo rozbity. Dwa dni później major "Leśniak" rozwiązał oddział i dalszą walkę z okupantem prowadzono mniejszymi grupami.