Komendant Obszaru AK Lwów płk Władysław Filipkowski "Janka" w depeszy do Komendy Głównej AK uznaje teren województw południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej za "nadający się wyjątkowo dobrze do rzucenia pomostu między Rządem Polskim a Sowieckim".
Po utworzeniu zgrupowania deblokującego okrążony przez Armię Czerwoną Kowel, jednostki niemieckie przystąpiły do operacji likwidacji 27. Wołyńskiej DP AK. Tego dnia żołnierze Dywizji byli jeszcze zwycięscy. Przy wsparciu artylerii, Niemcy zaatakowali w Sztuniu kompanię 50. pp. AK. Partyzanci stawili zacięty opór, a gdy z odsieczą z sąsiedniego Zamłynia przybyła kolejna kompania, która uderzyła na tyły wroga, przeciwnik podał tyły. Polskie uderzenie było druzgoczące. Nieprzyjacielski oddział uległ rozbiciu, padło 12 Niemców a 28 dostało się do niewoli. Kolejnych dziewięciu jeńców wzięto pod Zam lyniem. Zdobyto 17 karabinów maszynowych, 50 kb i dużo amunicji. Polacy również ponieśli poważne straty, wynoszące siedmiu zabitych i ośmiu rannych.