Przy pomocy oficerów łącznikowych przebywających w baonie por. Walerego Krokaya "Siwego" (II/43 pp 27. Wołyńskiej DP AK) incydent ostrzału polskich żołnierzy przez partyzantów sowieckich wyjaśniono i w celu uniknięcia dalszych nieporozumień, mjr Jan Szatowski "Kowal" i dowódca sowiecki gen. Siergiejew uzgodnili przyszłe działania, włączając do rozmów gen. Gromowa, dowódcę korpusu Armii Czerwonej, który znalazł się pod Kowlem.