Zapraszamy od 10 do 17 z wyjątkiem poniedziałków

Obchody 82. rocznicy Akcji "Koppe"

5 lipca 2026 r. przy pomniku Czynu Zbrojnego Polski Walczącej oraz pod tablicą przy ul. Powiśle upamiętniono 82. rocznicę Akcji "Koppe". Akcję przeprowadzili w Krakowie 11 lipca 1944 r. żołnierze z harcerskiego batalionu "Parasol" przy wsparciu Kedywu Okręgu Kraków AK Samodzielnego Batalionu Partyzanckiego "Skała".

Jej celem była likwidacja niemieckiego dygnitarza gen. Wilhelma Koppego, dowódcy SS i policji, jednego z głównych organizatorów terroru wobec Polaków w Generalnym Gubernatorstwie.

Przy pomniku wygłoszono okolicznościowe przemówienia, odczytano apel poległych i odmówiono modlitwę za zmarłych oraz złożono kwiaty i zapalono znicze pamięci. W uroczystościach uczestniczyła i kwiaty pod pomnikiem oraz tablicą pamiątkową na ul. Powiśle złożyła przedstawicielka Muzeum Armii Krajowej.

Początkowo likwidację Koppego mieli wykonać żołnierze Kedywu Okręgu Krakowskiego AK. Planowano, że zlikwiduje go cichociemny Ryszard Nuszkiewicz ps. "Powolny", oddając strzał z wieżyczki kamienicy na rogu ul. Bernardyńskiej. Jednak ze względu na zagrożenie odwetem na ludności cywilnej zrezygnowano z tego planu. Egzekucję zaplanowano na trasie codziennego przejazdu Koppego z jego willi na wzgórzu wawelskim do budynku Akademii Górniczej, gdzie mieściła się siedziba tzw. rządu GG.

W ramach przygotowań do akcji likwidacyjnej, od zimy 1944 r. prowadzono rozpoznanie planu dnia Koppego i jego zwyczajów. Działaniami, w których uczestniczyła grupa dziewcząt z krakowskiej AK kierował Józef Baster ps. "Rak", ale 24 marca 1944 r. został aresztowany komendant Okręgu Krakowskiego AK płk Józef Spychalski ps. "Luty". Został on zatrzymany przez Gestapo na skutek wielkiej "wsypy", która doprowadziła do rozbicia sztabu Okręgu Krakowskiego. Skomplikowało to realizację planu.

Ostatecznie realizację zadania powierzono "Parasolowi" - oddziałowi z Warszawy dowodzonemu przez Adama Borysa ps. "Pług". Zdecydowano, że wyrok zostanie wykonany przez grupę dowodzoną przez Stanisława Leopolda ps. "Rafał" - akowcy mieli się wycofać samochodami do Warszawy przez Wolbrom.

Na miejsce wykonania wyroku wybrano róg ul. Powiśle i pl. Kossaka. Pierwszą próbę podjęto 5 lipca 1944. Niestety, w tym dniu Koppe wybrał inną trasę. Kolejna próba, miała miejsce 7 lipca, również się nie powiodła. Nowy termin wyznaczono na 11 lipca. O godz. 8.50 wszyscy byli na stanowiskach. Łączniczki obstawiły posterunki. Sygnał o wyjeździe "celu" został podany, następnie kolejne łączniczki sygnalizowały, że Koppe jedzie ul. Podzamcze. Wszystko szło zgodnie z planem, ale chwilę później nastąpiły komplikacje. Ostrzał samochodu miała rozpocząć II grupa uderzeniowa, której pierwszoplanowym zadaniem była eliminacja wozu z obstawą. Strzały powinny być sygnałem dla kierowcy, który ciężarówką miał zatarasować drogę Koppemu. Jednakże tego dnia Koppe jechał bez obstawy, w samochodzie był z nim tylko hauptmann, co zdezorientowało II grupę.

Jan Kopałka ps. "Otwocki", nie usłyszawszy strzałów, nie miał świadomości, że cel jest już tak blisko. Ruszył zbyt wolno i niemiecki wóz zdołał wyminąć ciężarówkę, próbującą zablokować mu drogę. Ostrzeliwanie wozu Koppego rozpoczął Aleksander Kułakowski ps. "Rafał". Strzelali także inni. Chevrolet ruszył za przyspieszającym niemieckim samochodem. Siedzący w wozie żołnierze "Parasola" otworzyli ogień. Niestety nie udało się dogonić mercedesa. Raniono oficera jadącego z Koppem, który zmarł trzy dni później. On sam prawdopodobnie nie został nawet ranny.

Uczestnicy rozlokowali się w samochodach i ruszyli ulicą Retoryka i dalej w stronę ul. Łokietka. Po wyjeździe z Krakowa kolumna kierowała się do Ojcowa, Skały i Wolbromia. Za wsią Kąty napotkali samochód z niemieckimi żandarmami. Doszło do strzelaniny. Ranny został Eugeniusz Schielberg ps. "Dietrich".

Samochody "Parasola" ruszyły w dalszą drogę, zatrzymując się na krótki postój w miejscowości Udórz. W tamtym rejonie doszło do kolejnego starcia. W czasie odskoku zginął Stanisław Huskowski ps. "Ali". Ranny Wojciech Czerwiński ps. "Orlik" prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Niemcy zabrali ze sobą trójkę ujętych żołnierzy Armii Krajowej: łączniczkę Halinę Grabowską ps. "Zeta", Bogusława Niepokója ps. "Storch", Tadeusza Ulankiewicza ps. "Warski", którzy przeszli brutalne śledztwo w więzieniu Montelupich i zostali zamordowani 23 lub 24 lipca 1944 r.

Tekst i fot.: Małgorzata Koszarek

Zdjęcia


fotografii: 5, na stronach: 1
    Zmień ustawienia cookies