Zamach majowy

Zamach majowy


12 maja 1926 r. Józef Piłsudski na czele wiernych mu oddziałów ruszył na Warszawę.

Wojska wierne marszałkowi w niedługim czasie zajęły niemal wszystkie przeprawy na Wiśle. Na moście Poniatowskiego doszło do spotkania Józefa Piłsudskiego z Prezydentem RP Stanisławem Wojciechowskim.

Powitałem go [Piłsudskiego] słowami: stoję na straży honoru wojska polskiego – co widocznie wzburzyło go, gdyż uchwycił mnie za rękaw i zduszonym głosem powiedział – No, no! Tylko nie w ten sposób. – Strząsnąłem jego rękę i nie dopuszczając do dyskusji: – Reprezentuję tutaj Polskę, żądam dochodzenia swych pretensji na drodze legalnej, kategorycznej odpowiedzi na odezwę rządu. – Dla mnie droga legalna zamknięta – wyminął mnie i skierował się do stojącego o kilka kroków za mną szeregu żołnierzy

– wspominał Prezydent Wojciechowski

Do pierwszych strzałów między żołnierzami wiernych Piłsudskiemu, a wojskiem broniącym legalnych władz Rzeczypospolitej doszło ok. 17-18, gdy Piłsudczycy zaatakowali most Kierberdzia. Dalsze walki w stolicy doprowadziły do rezygnacji Prezesa Rady Ministrów Wincentego Witosa, a następnie Prezydenta RP. Na ulicach Warszawy zginęło 164 cywili oraz prawie 400 żołnierzy po obu walczących stronach. Obowiązki Witosa przejął wierny Piłsudskiemu Kazimierz Bartel, a prezydenckie obowiązki, do czasu wyboru nowego Prezydenta, pełnił Marszałek Sejmu Maciej Rataj. Jednak od tego momentu faktyczną władzę w państwie pełnił Józef Piłsudski.