Urodził się Mariusz Zaruski

Urodził się Mariusz Zaruski


Pochodził z rodziny o silnie patriotycznym rodowodzie. Jego dziad oraz ojciec walczyli w zrywach niepodległościowych XIX w. Urodził się na Podolu, a jego miłość do morza zapewne rozwinęła się podczas studiów w Odessie. Jeszcze jako student zaciągnął się jako marynarz we flocie handlowej carskiej Rosji. Podróżował do Afryki, Indii oraz na Daleki Wschód – do Chin i Japonii.

Czas studencki był dla młodego Mariusza również okresem integracji z polskim środowiskiem. Należał do Ligi Narodowej oraz Towarzystwa Gimnastycznego “Sokół”. Okupił to jednak utratą wolności w 1894 r. i osadzeniem w Twierdzy Archangielskiej. Po wyjściu na wolność powrócił do Odessy, gdzie poznał Izabelę Kietlińską, z którą wziął ślub w 1901 r. Po ślubie państwo młodzi przenieśli się do Krakowa, w którym Mariusz Zaruski kontynuował studia na ASP. Ze względu na stan zdrowia Izabeli małżeństwo przeniosło się do Zakopanego, w którym było zdrowsze powietrze. W przyszłej “zimowej stolicy Polski” Izabela prowadziła kurort “Krywań”, którego gośćmi byli Piłsudscy oraz m.in. Ignacy Daszyński. Oprócz morza, pasją Zaruskiego stały się góry. Jako pierwszy zdobywał tatrzańskie szczyty na nartach. Działał na rzecz rozwoju turystyki, natomiast w 1909 r. utworzył Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

W sierpniu 1914 r. z Zakopanego do Krakowa ruszył wraz z oddziałem aby dołączyć do I Kompanii Kadrowej. Niedługo potem zostałem “beliniakiem” dołączając do 1 pułku ułanów LP dowodzonego przez Władysława Belinę-Prażmowskiego. Brał udział w walkach z Rosjanami w 1915 r, natomiast podczas “kryzysu przysięgowego” po odmówieniu złożenia przysięgi cesarzom niemieckiemu i austriackiemu został aresztowany i zamknięty w więzieniu. W 1917 r. wyszedł na wolność organizując na Podhalu POW, której został komendantem. W 1918 r. był jednym z organizatorów tzw. “rzeczpospolitej zakopiańskiej”.

W okresie międzywojennym pozostał na służbie. W 1919 r. brał udział w walkach o Wilno. W trakcie dalszych walk, tym razem z bolszewikami pięciokrotnie zasłużył na Krzyż Walecznych. Po wojnie polsko-bolszewickiej został adiutantem Prezydenta RP. Tuż przed zamachem stanu Piłsudskiego w maju 1926 r. przeszedł w stan spoczynku.

W drugiej połowie lat 20 XX w. był przewodniczącym komisji regulaminów morskich kierownictwa Marynarki Wojennej, był również sekretarzem generalnym Komitetu Floty Narodowej. W 1929 r. z funduszy Komitetu zakupiono niemiecką fregatę zwodowaną, którą 13 lipca 1930 r. w Gdyni ochrzczono „Dar Pomorza”. Mianowany na stopień generała Zaruski sprawował się również jako… kapitan. Pełnił bowiem rolę dowódcy na “Zawiszy Czarnym”, na rejsach którego dotarto do kilkudziesięciu portów w 10 krajach.

W 1939 r. mając wówczas 72 lata, zgłosił się do Armii, jednak nie został przyjęty. Po tym fakcie udał się do Lwowa, gdzie po niedługim czasie dotarli Sowieci. Początkowo urywał się pod fałszywymi dokumentami, jednak został zdradzony przez jednego z polskich oficerów, a następnie aresztowany przez NKWD. Przez kilka miesięcy był w więzieniu Brygidki. Następnie trafił do sowieckiego więzienia w Chersoniu, gdzie pół wieku wcześniej zaczynał przygodę z morzem. Wyniszczony więziennymi warunkami zmarł 8 kwietnia 1941 r.

Na zdjęciu gen. Mariusz Zaruski