Urodził się Henryk Sławik

Urodził się Henryk Sławik


16 lipca 1894 r. we wsi Szeroka (obecnie część Jastrzębia-Zdroju) urodził się Henryk Sławik, powstaniec śląski, socjalista, członek Polskiej Partii Socjalistycznej, organizator pomocy dla uchodźców na terenie Węgier, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Po I wojnie światowej wstąpił do Polskiej Partii Socjalistycznej na Śląsku. W trakcie plebiscytu był czynnym agitatorem sprawy polskiej.

W okresie międzywojennym dał się poznać jako aktywny i nieprzejednany obrońca robotnika oraz najbardziej pokrzywdzonych grup społecznych. Wspomagał między innymi strajkujących górników w Giszowcu (obecnie część Katowic). Mówiono o nim

Sławik to nie słowik, miękko nie śpiewa

Po przyłączeniu części Śląska do Polski został redaktorem “Gazety Robotniczej”. Gazeta będąca organem prasowym legalnego ugrupowania politycznego prowadziła ostrą walkę ideologiczną, a Sławik jako redaktor odpowiedzialny doczekał się 50 procesów sądowych. Po zamachu majowym Sławik jako nieprzejednany przeciwnik władzy Sanacji został mianowany przez centralę PPS jako redaktor naczelny “Gazety Robotniczej”

We wrześniu 1939 r. Henryk Sławik musiał opuścić Śląsk, gdyż jako aktywny działacz niepodległościowy i powstaniec śląski nie mógł liczyć na litość wkraczających nazistów, a jego nazwisko znalazło się na Specjalnej Księdze Gończej(Sonderfahndungsbuch Polen). Przedostał się na Węgry, gdzie podobnie jak tysiące polskich uchodźców został serdecznie przyjęty. Na węgierskiej ziemi poznał Józsefa Antalla, węgierskiego urzędnika Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, który zaproponował mu pracę mającą na celu wspieranie organizacji polskich uchodźców w Biurze Komitetu Obywatelskiego. Antall później wspominał:

Zaskoczyło mnie, że (…) człowiek, który miał odwagę powiedzieć mnie, węgierskiemu szefowi, że z naszej strony nie wszystko jest w porządku, że nasi chłopi w swej gościnności, po prostu, rozpijają Polaków, że tuczą ich jak indyki! Sławik dobitnie oświadczył, że Polakom trzeba dać pracę, że trzeba im zorganizować nauczanie, szkoły, aby w przyszłej Polsce byli przydatni. Twardo dodał jeszcze, że uchodźcom należy zapewnić takie warunki życia, które umożliwią im godne przetrwanie tragedii, jakiej doświadczyli i w dalszym ciągu ją przeżywają.

W 1940 r.  Henryk Sławik został delegatem Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej emigracyjnego rządu RP oraz prezesem Komitetu Obywatelskiego do spraw Opieki nad Polskimi Uchodźcami na Węgrzech. Zajmował się ratowaniem Żydów oraz organizacją przerzutów polskich żołnierzy. Organizowano pomoc socjalną i medyczną, zapewniano również rozwój kulturowy oraz edukację. Ponadto wszystkie osoby pochodzenia żydowskiego, które zgłaszały się do Komitetu dostawały dokumenty poświadczające ich katolickie pochodzenie. Pod okiem Sławika Komitet zmieniał żydowskim uchodźcom nazwiska (nieznający polskich nazwisk Węgrzy nie spostrzegli, że wśród uciekinierów było pełno Mickiewiczów, Bemów lub Matejków). W ten sposób uratowano ok. 5 tys. osób. Oprócz dokumentów Żydów przerzucano przez granicę do Jugosławii. Wielkim wyczynem było założenie (w lipcu 1943 r.) oraz prowadzenie sierocińca w Vac (niedaleko Budapesztu). Oficjalnie był to dom dla sierot polskich oficerów, jednak w rzeczywistości przebywało w nim, wraz z polskimi i żydowskimi opiekunami, również żydowskie dzieci, które miały zmienione nazwiska oraz były zaopatrzone w „aryjskie” papiery. W 1944 r. wojska niemieckie wkroczyły na Węgry, a żona Henryk oraz jego żona zostali aresztowani. Prawdopodobnie został zdradzony przez jednego z polskich uczniów. W trakcie “śledztwa i procesu” wziął wszystkie oskarżenia na siebie ratując życie swojemu przyjacielowi – Józsefowi Antalowi, któremu odpowiedział na podziękowania

Tak płaci Polska

Henryk Sławik został zesłany do obozu w Mauthausen, gdzie rozstrzelano go 25 lub 26 sierpnia 1944 roku.Pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego oraz tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

fragmenty wspomnień J. Antalla z książki Henryk Sławik. Wielki zapomniany Bohater Trzech Narodów, G. Łubczyka. fot. źródło wikimedia commons.